Tablica ogłoszeń!

Informuję, że recenzje, które pojawiają się na blogu są tekstem mojego autorstwa i zostały przeniesione z bloga "Just one more page...", którego również jestem autorką, a którego działalność zamierzam zamknąć.
Pozdrawiam serdecznie,
Ewelina!

poniedziałek, 18 września 2017

Daniel Glattauer, N@pisz do mnie

Tytuł: N@pisz do mnie
Autor: Daniel Glattauer
Wydawnictwo: Książnica
Gatunek: literatura obyczajowa i romans
Liczba stron: 248
Premiera: 10.02.2010

Daniel Glattauer to austriacki pisarz. Były student pedagogiki i historii sztuki.  Zanim w pełni pochłonęło go pisarstwo, pracował jako dziennikarz i pisywał dla „Die Presse” oraz „Der Standard”. Ma na swoim koncie kilkanaście utworów literackich, jednak największą sławę przyniosły mu książki „N@pisz do mnie” i „Wróć do mnie” o dwojgu wirtualnych kochanków.

Źródło: LubimyCzytać.pl
 „Historia miłosna Emmi i Leo. Oboje w połowie trzydziestki. On jest pracownikiem uniwersytetu. Ona projektuje strony graficzne. Pewnego dnia przez błąd w adresie mail Emmi ląduje w skrzynce Leo. Sytuacja powtarza się, wreszcie za którymś razem Leo reaguje. Wkrótce z tego przypadkowego kontaktu "przez klawiaturę" rozwija się ożywiony, efektowny dialog. Spotkanie w rzeczywistym świecie wydaje się nieuchronne, jednak kwestia ta okazuje się dla obojga trudna. Leo próbuje właśnie stanąć na nogi po zakończonym związku. Emmi jest szczęśliwą mężatką...”.

Dość nietypowa książka, ale jakże na czasie. Przypadkowa znajomość, która z każdym kolejnym wysłanym mailem zbliża do siebie dwoje nieznajomych. Niby książka przewidywalna, ale mnie zaskoczyło kilka wydarzeń, jakie miały miejsce. Znalazły się również fragmenty tej historii, które strasznie mnie denerwowały, a mianowicie mowa tu o mailach pisanych przez Emmi. Treści jej wiadomości były tak bardzo typowo kobiecym tokiem myślenia pisane, aż zmuszały do zastanawiania się czy autor zrobił to celowo i skąd brał wzór swojej postaci.
Książka w całości składa się z wiadomości e-mail wysyłanych przez Leo i Emmi. Nie ma w niej narracji, jedynie same listy. Dla miłośników fabuły i zwrotów akcji może wydawać się mało interesująca, co akurat rozumiem, lecz mnie w pełni usatysfakcjonowała, gdyż lubię książki pisane w formie listów, pamiętników czy dzienników. Ciężko było mi się od niej oderwać, a czytanie jej sprawiło mi wielką przyjemność. Z wielką przyjemnością polecam „N@pisz do mnie” każdemu! Bez wyjątku, a sama sięgam po kolejną część szalonych zbiorów słów Leo i Emmi.

.